Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 240 027 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Do końca roku zostało

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 15048
Wpisy
  • liczba: 198
Bloog istnieje od: 2469 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

Zapraszam na nowy bloog

poniedziałek, 29 kwietnia 2013 22:33

Dziś, 29 kwietnia 2013 r., po ponad 1000 dniach istnienia kończy swoje funkcjonowanie konfederata.bloog.pl. Odtąd będzie istniał jedynie jako archiwum artykułów. Konfederata nie przyciągał wielu czytelników, komentarze zdarzały się sporadycznie, nie miały miejsca prawie żadne dyskusje.

 

Kontynuacją konfederaty będzie bloog, w którego tytule znajduje się moje imię i nazwisko. Oprócz tego nic się nie zmieni. Może tylko będę próbował postępować według zasady; krótsze teksty, ale częściej zamieszczane. Zapraszam:

http://michalpluta.bloog.pl/

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

O uniewinnieniu pani Sawickiej

niedziela, 28 kwietnia 2013 21:33

Pani poseł Beata Sawicka z Platformy Obywatelskiej została uniewinniona przez niezawisły sąd od wszystkich zarzutów. Świadczy to o tym, że władza może w III RP wszystko. Zwykłemu podatnikowi, który swoimi podatkami utrzymuje te wszystkie niezawisłe sądy i tych wszystkich polityków, gdy wejdzie na pasy przy czerwonym świetle, nawet jeśli nic drogą nie jedzie to i tak jeśli straż miejska albo policja go wypatrzy, grozi mandat, od którego raczej trudno jest się wywinąć. Tym bardziej teraz, gdy minister Rostowski zaplanował sobie wielkie korzyści z mandatów. A tu proszę, wszystko można odkręcić.

 

Jak to mówią, nieszczęścia chodzą parami. Oto pani poseł Beata Sawicka z Platformy Obywatelskiej, dzięki kontaktom z sądami zyskała fachową wiedzę na temat wymiaru sprawiedliwości. Dzięki temu pan premier Donald Tusk nie musi już szukać kandydata na ministra sprawiedliwości między archeologami, ale ma pierwszorzędnego fachowca w postaci pani poseł. Dlaczego nie, władza może wszystko. A kariera pani marszałek Ewy Kopacz jest tego najlepszym dowodem. W jednych państwach ludzie obejmują stanowiska dzięki swoim kwalifikacjom, a w innych dzięki wyjątkowej nikczemności. Tak to już jest.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Z życia zbieracza puszek

czwartek, 25 kwietnia 2013 20:33

Mimo, że nie wolno mi pracować w swoim zawodzie (śmiesznie to brzmi, ale np. prezes IPN i ja mamy taki sam tzw. tytuł naukowy, kończyliśmy tą samą szkołę i nawet prace doktorskie pisaliśmy na tym samym seminarium, a mnie nie wolno pracować nawet w szkole podstawowej na wsi położonej kilkanaście kilometrów od mojego miejsca zamieszkania na pół etatu, mimo, że nikt oprócz mnie nie złożył podania o pracę, co wiem od pani pracującej w sekretariacie) a do tego urząd pracy nadał mi status osoby bezrobotnej, to jednak wcale nie oznacza, że niczego nie robię. Zająłem się bowiem poszukiwaniem, gromadzeniem, zgniataniem i sprzedażą (w skupie złomu) aluminium w postaci puszek po piwie.

 

 

        Nie jest źle można powiedzieć. Ciągle uczę się czegoś nowego, mam nowych znajomych, poznaję obyczaje ludzi (czyli gdzie wyrzucają puszki), gusta kulinarne (czyli jakie puszkowe piwo pijają) i wiele innych rzeczy. Jednak o puszki, czy szerzej złom, nie jest łatwo, tym bardziej, że niektóre śmietniki są zamykane. Już tam posłałem parę wulgaryzmów na mieszkańców bloków na ulicy Zielonej, że to miała być Europa bez granic, społeczeństwo otwarte, Polska bez barier, i takie tam różne hasła co się w telewizorze nasłuchałem, a oni śmietnik na klucz zamykają! Ale moi nowi znajomi, bardziej doświadczeni w fachu poszukiwaczy złomu, powiedzieli, że śmietnik zamykają, żeby im ludziska śmieci nie podrzucali. Oto bowiem w mieścinie, w którym mieszkam trwa wojna śmieciowa.

 

 

        Jedni mieszkańcy płacą za wywóz śmieci, a inni nie i tym drugim miejskie przedsiębiorstwo oczyszczania śmieci nie wywozi. No więc wzięli się na sposób i podrzucają śmieci tym, którym MPO śmieci wywozi. Ci zatem chronią swoje śmietniki, żeby im obcy tam śmieci nie wywalali, bo wtedy i oni nie mieliby gdzie wrzucać śmieci. I tak trwa taka walka partyzancka, która może wielu przydatnych umiejętności ludzi nauczyć. Skryte podejście, akcja (czyli podrzucenie śmieci) i szybki odwrót. To się może przydać, tym bardziej, że zbliżają się czasy, że w Polsce miejsce uczciwych ludzi będzie albo w lesie, albo w więzieniu.

 

 

        Zauważyłem też, że ludzi łatwo zrobić w konia i pewnie dlatego politycy wcale się nie martwią tym, żeby rzeczywiście sytuacja Polski i społeczeństwa poprawiła się, ale zajmują się wciskaniem kitów, że oni najlepiej ludziom nieba przychylą. Oto bowiem zauważyłem, że najwięcej puszek znajduję po piwach, na których jest informacja o konkursach. Pod zawleczką ma być jakiś napis, czy kod i jak się taki napis czy kod znajdzie, to się nagrodę dostanie. Proszę, wystarczy szansa na niewielki zysk i już ludziska żłopią takie a nie inne piwo.

 

 

        Nikt chyba bardziej nie potrzebuje wolnego rynku i konkurencji niż zbieracze złomu. Oto bowiem gdy w miejscowości, w której mieszkam był tylko jeden skup złomu, to puszki skupowali tam po 1 zł za 1 kg. Czyli nie za bardzo opłacało się za tym chodzić. A gdy pojawiła się dość agresywnie działająca konkurencja, to od razu ceny puszek poszły w górę. Nie wiem co będzie dalej, ci którzy dawali po 1 zł poszli z torbami, więc może znowu ceny spadną. Ale wtedy może pojawi się jakiś nowy przedsiębiorca, który… itd.

 

 

        Tyle się mówi o bezwzględnym kapitalizmie, wyścigu szczurów, walce o miejsce na rynku i tak dalej, ale jak dotychczas nie zauważyłem niechęci ze strony moich nowych kolegów po fachu do mojej skromnej osoby. Może dlatego, że przy moim niewielkim doświadczeniu zawodowym nie stanowię dla nich konkurencji. Patrzą na mnie z politowaniem, gdy drut ocynkowany wzięłam za metal kolorowy. Teraz wiem, że trzeba rzucić okiem na końcówkę drutu, jak jest na nim rdza, to znaczy, że jest to „ocynk”, a więc jest o wiele mnie warty niż gdyby to była cyna. Czasem pytają mnie różne epizody z historii Polski, co może wskazywać, że na dole, a nawet na samym dole, bardziej interesują się przeszłością niż ci na górze, którzy wybrali przyszłość. Ale tak naprawdę to nie mam pewności, czy pytają mnie bo chcą się czegoś dowiedzieć, czy żeby porobić sobie ze mnie jaja.

 

 

        Kiedyś wyobrażałem sobie, że taki zbieracz puszek to cały dzień myszkuje za puszkami, ale tak nie jest, przynajmniej w tej małej mieścinie w której mieszkam. Nie ma sensu włóczyć się przez cały dzień. Trzeba wstać rano, obejść swój rejon, drugi obchód zrobić po południu i fajrant. Dlatego też mogę dalej pisać sobie i wrzucać te swoje artykuliki do Internetu, co też czynię.

 

        Nie jest więc źle. Mówią, że najgorsza jest pierwsza zima. Pewnie od wiosny już będzie tylko lepiej. Ludzie będę więcej żłopać piwska na świeżym powietrzu to i mój dochód znacznie wzrośnie, może nawet o kilka złoty na miesiąc! Żyć nie umierać w tej III RP.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Rocznice ważne i ważniejsze

poniedziałek, 22 kwietnia 2013 18:26

W dniach, gdy przypadała rocznica mordu w Katyniu pan premier uciekł do Afryki, a pan prezydent zamknął się w kaplicy w pałacu prezydenckim, bo ktoś mógłby na nich buczeć. Ale gdy obchodzono rocznicę powstania w getcie to się nie ukrywali, tylko jak jeden mąż, karnie uczestniczyli w uroczystościach. Widać są wydarzenia w historii ważne i ważniejsze.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Premier uciekł do Afryki

środa, 10 kwietnia 2013 20:58

10 kwietnia 2013 roku, to trzecia rocznica katastrofy smoleńskiej, w której zginał m. in., znienawidzony przez tzw. elity III RP, prezydent Lech Kaczyński, ale też 73. rocznica mordu dokonanego przez Sowietów na polskich oficerach w Katyniu. A pan premier uciekł do Afryki. Nie będę tego nawet komentował.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

O zaletach SLD

środa, 10 kwietnia 2013 0:03

Sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski na przesłuchaniu w telewizorze wychwalał swoją partię, że ona jedna jest w stanie zaprosić na swój zjazd Kwaśniewskiego, Wałęsę i Jaruzelskiego. Olek, Bolek i Wolski. Doprawdy, nie ma czym się chwalić.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Lech Wałęsa nie zaskakuje

wtorek, 09 kwietnia 2013 0:29

Były prezydent Lech Wałęsa powiedział, że pewnie wszystkich zaskoczy, przyjmując zaproszenie od Leszka Millera na zjazd PZPR, czy jak tam to się teraz nazywa. Jak zwykle pan prezydent się pomylił, bo tym to chyba nikt zaskoczony nie jest. Co innego gdy Wałęsa napsioczył na zboczeńców, tego to się po nim nie spodziewałem!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

O zdawaniu egzaminu przez państwo

poniedziałek, 08 kwietnia 2013 21:25

Okazuje się, że państwo zdaje egzamin nie tylko z powodu katastrofy smoleńskiej czy powodzi, bo już nie pamiętam co miał na myśli pan prezydent Bronisław Komorowski, który jaki jest każdy widzi. Właśnie przeczytałem, jak w Bydgoszczy 18-letnia Daria była wożona od szpitala do szpitala, a co jeden szpital to jeszcze bardziej specjalistyczny, gdzie jednak nie chciano jej przyjąć mimo, że były wolne łóżka. Najzwyczajniej nikomu nie chciało się chorej leczyć. Później okazało się, że zdaje się w Bydgoszczy, artykuł na WP tego nie precyzuje, były wolne miejsca w innych szpitalach, ale nikt nie zapytał owych szpitali czy łaskawie zechcieliby zająć się pacjentką. W końcu dziewczynę zawieziono do Chełmna, ale było już za późno na jej uratowanie i zmarła.

 

Ciekawe, że jakby leżał ktoś na ulicy i potrzebował pomocy, a ja bym mu tejże pomocy nie udzielił to groziłyby mi przewidziane w kodeksach kary. Proszę, lekarzy czy tam urzędników w białych kitlach widać te kodeksy nie obowiązują.

 

Jeszcze nie wiadomo czy szpitale zostaną ukarane przez NFZ, a grozi im nawet zerwanie kontraktu albo kary finansowe. Czyli co najwyżej zapłaci za to społeczeństwo. Bo albo jeszcze mniej chorych będzie mogło trafić do szpitala i więcej osób umrze wożonych karetką z miejsca na miejsce w poszukiwaniu wolnego łóżka, albo kara zostanie zapłacona z budżetu szpitala, który utrzymywany jest z pieniędzy podatników. Przypuszczam jednak, że żadnych kar nie będzie, bo wiadomo, kruk krukowi oka nie wykole.

 

Takich tragicznych zdarzeń jest oczywiście więcej, tylko niektóre nagłaśniają media. Dla urzędników czy to NFZ, czy to Ministerstwa Zdrowia śmierć pacjenta to tylko statystyka, więc co ich to obchodzi. I w ten sposób państwo zdaje egzamin. To, że z zabijania własnych obywateli, to już inna sprawa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

O papieżu Franciszku, który zdążył podpaść

wtorek, 02 kwietnia 2013 15:21

        Minęło niewiele czasu, od chwili, gdy wiernym na Placu Św. Piotra ukazał się papież Franciszek i mimo, że skromnie powitał tłum słowami „dobry wieczór”, to jednak zdążył już wielu ludziom, a nawet tzw. środowiskom podpaść.

 

        Na przykład biskupowi Pieronkowi, bo mu się nie przedstawił, co było powodem narzekań Pieronka, że nie zna człowieka. Nie wiem od kiedy kardynałowie mają obowiązek przedstawiać się biskupom, ale może czegoś nie wiem. Biskup zdradził też, że miał innego faworyta, którego zna i któremu, jak się wydaje, życzył zwycięstwa. Może trzeba zacząć się przyzwyczajać, że dobry fart mija, bo podczas tego samego wywiadu bez entuzjazmu odniósł do pomysłów, że płeć, jest czymś względnym i można ową płeć zmieniać, co na obecnym etapie walki klas, jest postawą reakcyjną, za co pewnie biskup będzie musiał odpokutować, albo to i owo odszczekać.

 

        Patriarsze ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego Filaretowi, podpadł bo po wyborze na papieża wsiadł razem z kardynałami do autobusu. Miała to być według Filareta „fałszywa skromność”. Pewnie prawosławny dostojnik uważa, że skromni powinni być rządzeni, a tym co na górze skromność nie przystoi. Przeczytałem, że patriarcha jeździ mercedesem wartym 200 tysięcy euro. Po pierwsze, ja mu tam nie żałuje, niech jeździ czym chce, a po drugie to chyba nieprawda, bo przecież takich drogich samochodów nie ma.

 

        Papież Franciszek podpadł nawet Ewie Wójciak, dyrektorce Teatru Ósmego Dnia, która to żyje, pewnie niebiednie z forsy zabieranej od poznaniaków przez władze miasta. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Może poczuła pewien dyskomfort, że oto zastępca Chrystusa na Ziemi utożsamia się z biednymi, a ona, zaledwie dyrektorka, żyje kosztem innych, m. in. biednych bo i biedni płaca przecież podatki w Poznaniu. No i umysł taki jaki ma podpowiedział jej, że trzeba wyrazić się wulgarnie o papieżu. Na co radni Poznania zaczęli mówić o odwołaniu pani dyrektor z funkcji pani dyrektor, co z kolei stało się powodem powstania listu otwartego różnych osobników z półświatka artystów w obronie stołka pani dyrektor. Pewnie obawiają się, że pani dyrektor umrze z głodu, bo oni już tam dobrze się znają i dobrze wiedzą, że sami niczego przydatnego robić nie potrafią i gdyby nie pieniądze od państwa i samorządów to poumieraliby z głodu.

 

        Nawet w Poznaniu odbyła się pikieta zdaje się zorganizowana przez środowisko lewicowe, której uczestnicy trzymali tabliczki z wulgarnymi napisami na literę ch. Na jednej tabliczce przeczytałem: „Każdego kapusia ch... zwiemy”. (Wyraz wulgarny pada tam w całej okazałości, w artykule postanowiłem go wykropkować.) W III RP trzeba uznać to za akt odwagi, albo głupoty, bo to wygląda tak, jakby uczestnicy demonstracji podcinali gałąź na której siedzą. Ciekawe jestem czy tak samo powiedziałyby np. na generała Wojciecha Jaruzelskiego, który jako „Wolski” pracował dla podporządkowanej Sowietom Informacji Wojskowej. Gdyby to jeden generał, to pies z nim. Ale tajnych współpracowników służb specjalnych PRL w życiu politycznym, społecznym, kulturalnym, gospodarczym itd. III RP jest jak nasrał i z ich pomocą bezpieka wywiera wpływ na to co dzieje się w tej naszej biednej Polsce. I bez nich to pewnie ta cała lewica dawno poszłaby z torbami.

 

        Zawsze uważałem, że gdyby ta cała sztuka prezentowana przez tych całych artystów była coś warta, to tak nie kleiliby siędo pieniędzy podatników. Sami by łazili po jarmarkach i a to zionęliby ogniem, a to wywijali jakieś wygibasy, a to żonglowaliby piłeczkami i za to ludziska rzucaliby im monety a oni by z wdzięcznością się uśmiechali. A tak siedzą, bawią się, co nazywa się spektaklami, co drugi to dyrektor i z tego nieróbstwa i dobrobytu to im w dupach się przewraca, czego efekty widzimy.

 

        Jedynym chlubnym wyjątkiem wydaje się być pan prezydent Bronisław Komorowski, który jaki jest każdy widzi. Oto po mszy inaugurującej pontyfikat papieża Franciszka był zadowolony, że msza trwała tak krótko. Na szczęście nie zdobył się na żadną głębszą refleksję, bo to dopiero by było!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

niedziela, 30 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  15 048