Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 763 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Do końca roku zostało

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 15444
Wpisy
  • liczba: 198
Bloog istnieje od: 2551 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

O naganie, Janie Tomaszewskim i ubekach

poniedziałek, 28 maja 2012 0:47

Okazało się, że Jan Tomaszewski został przez swoich towarzyszy z PiS ukarany jakąś naganą czy czymś podobnym za to, że coś tam powiedział. To ciekawe, że słynny polski bramkarz mówił to samo już od dawna i nikt go za to nie karał, a dopiero jak jedynie słuszne media zrobiły wokół tego zamieszanie, to zaraz towarzysze partyjnie ukarali Tomaszewskiego. Wygląda więc na to, że powodem owej nagany było wcale nie to, co powiedział „człowiek, który zatrzymał Anglię”, ale to, że ubecy, którzy zawiadują mediami zrobili wokół wypowiedzi posła PiS szum. Na co komu tacy towarzysze, można powtórzyć za pewnym Sybirakim, który pojawia się na kartach jednej z powieści Ossendowskiego. Prezesa Jarosława Kaczyńskiego też media co rusz krytykują i jakoś nikt w PiS nie obdziela go naganami. Mogliby pójść po rozum do głowy i pomyśleć, że w ten sposób każdego z nas po kolei odstrzelą, a w kupie siła.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Nie matura lecz chęć szczera...

sobota, 26 maja 2012 20:14

Na jednym z portali internetowych zmieszczono artykulik, w którego tytule postawiono pytanie czy Kubuś Wojewódzki zna język angielski. Tekstu oczywiście nie czytałem, nie obchodzą mnie takie głupoty. A co do znajomości języków… nie od dziś wiadomo, że „nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O "aferze" Jana Tomaszewskiego

poniedziałek, 14 maja 2012 21:11

Zdaje się, że ubeckie media wyszukały kolejną aferę PiS, kto wie, może nawet większą niż afera dorszowa! Oto okazało się, że Jana Tomaszewski, który to jest posłem czy senatorem z ramienia PiS coś tam powiedział, do czego przyczepili się propagandyści i dzięki temu jest afera! Okazuje się, że nawet parlamentarzystom nie tylko już nie wolno przegłosowywać takich ustaw na jakie mieliby ochotę, bo już głównie zajmują się tym co sobie życzy Unia Europejska, ale też nie wolno im mówić tego, co by chcieli. Widocznie w europejskiej „demokracji’ tak ma być. Nie jest to żadna nowość. Różni piewcy Związku Sowieckiego głosili, że Kraj Rad jest najbardziej demokratycznym państwem na świecie, a konstytucja stalinowska najbardziej demokratyczną. Wszyscy tam, przynajmniej w sferze publicznej, mówili to samo. Widać tak ma być też i u nas. Jakże w tym miejscu nie wspomnieć, że żyją jeszcze fachowcy, którzy demokrację ludową nad Wisłą zaprowadzali, choćby taki Stefan Michnik, przyrodni brat Adama Michnika, który z jakiegoś powodu nie przyjął porządnego ojcowego nazwiska Szechter, tylko matczyne, co w tym wypadku niczego nie zmienia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Weekend między psimi gównami

wtorek, 01 maja 2012 14:15

        Jeśli wierzyć jedynie słusznym mediom jedyną troską Polaków przynajmniej przed tzw. długim weekendem jest pogoda. Widać funkcjonariusze, którzy zawiadują telewizorami, radiami itp. orzekli, iż tania siła robocza nad Wisłą powinna zajmować się tylko tym, czy za oknem jest 20 czy 22 stopnie Celsjusza. Adolf Hitler podobno uważał, że za cały potencjał umysłowy Polakom wystarczy to, że będę umieli liczyć do trzystu. Zdaje się, że ówczesny kanclerz Niemiec aż tak nie pogardzał naszym narodem jak obecni okupanci. Ale trudno się temu dziwić, w II RP funkcjonowało sporo niegłupich ludzi, a to naukowców, a to artystów, była w miarę normalna warstwa inteligencka, ziemianie itd. A teraz szkoda gadać, te profesóry, „artyści”, wyhodowana przez komunę inteligencja pracująca to co tu dużo pisać jeden durniejszy od drugiego. Nie jest to zaskakujące w końcu komuna poczyniła większe spustoszenia w narodzie polskim niż zabory.

        To uporczywe wmawianie nam, że najważniejsze jest to czy będzie świeciło słonko czy padał deszczyk, przed kolejną rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja może wskazywać, że oni chcą, aby dywagacje o pogodzie zastąpiły refleksję nad stanem państwa wtedy w przeddzień rozbiorów i teraz, gdy Polska po wejściu w życie traktatu lizbońskiego straciła niepodległości na rzecz podporządkowanego Niemcom tworu o nazwie Unia Europejska, gdy Polska nie jest wspólnym dobrem obywateli, ale czymś w rodzaju aparatu przymusu, który ma obłupiać zwykłych Polaków, tylko po to, aby zapewnić dostatnie życie mafii, sitw, koterii, grup przestępczych itd.

        Kiedyś, dajmy na to w takiej II RP, warstwą przywódczą narodu byli ziemianie, inteligencja, księża, artyści, naukowcy itp. Po podbiciu naszego państwa w 1939 r. Niemcy i Sowieci zawzięcie zwalczali te grupy społeczne. Wystarczy pozbawić naród jego warstwy przywódczej, aby przestał być narodem – mniej więcej coś takiego powiedział Hitler. Bolszewicy mówili raczej o likwidacji propaństwowych warstwy, grup czy jednostek, nie pamiętam dokładanie, w każdym bądź razie chodziło im o to samo. Komuna dokończyła dzieła: część przywódczej warstwy narodu zabili, części uniemożliwili zajmowanie należnego im miejsca w społeczeństwie i państwie. Co gorsze wzięli się za inżynierię społeczną i wyhodowali „inteligencje pracującą”, która to wraz z członkami partii komunistycznej i funkcjonariuszami bezpieki miała stanowić górną warstwę w państwie, coś w rodzaju warstwy przywódczej. Ironicznie mówiąc, brali durnia, wysyłali go na kurs ideologiczny i zostawał nauczycielem, ubekiem czy kierownikiem spółdzielni produkcyjnej, a po „studiach” w jakimś instytucie marksizmu-leninizmu przy KC PZPR to nawet profesorem. To, że byli durni to tym lepiej, jaki jest aktualny kurs partii zawsze mogli wyczytać w Trybunie Ludu, a tym co było w Trybunie Ludu zawiadywali lepsi od nich fachowcy, tacy co to w tych „wojskowych szynelach” przyleźli czy jakoś tak.

        Można by ten wywód ciągnąć dalej, ale w każdym bądź razie jasne jest, że ci, którzy teraz chcą krótko trzymać Polaków za mordy, żeby ci nie pisnęli nawet gdyby państwo polskie spotykały kolejne, jeszcze większe nieszczęścia, nie mają co się przejmować tymi, którzy są żałosną karykaturą elit. Oni co w każdej sytuacji trzeba myśleć przeczytają sobie w Gazecie Wyborczej, powiedzą im na Polsacie czy TVN. A co z resztą Polaków? No cóż, trzeba z nich zrobić bydło nie zainteresowane polityką, stanem państwa, gospodarką, literaturą, malarstwem, historią czyli konsumentów. A konsument, jak to konsument, jego ambicją jest co najwyżej posiadanie reklamowanego w telewizorze telefonu komórkowego czy jakiegoś innego pierdułka, nażreć się, wypróżnić, żeby znowu móc się nażreć i oczywiście pogoda na długi weekend. Bo wiadomo, jak jest ładna pogoda, to można między psimi gównami poleżeć na miejskim skwerku, potaplać się w fontannie, a jak pada deszcz to trzeba gapić się w telewizor.

I dlatego tyle ględzenia o tej pogodzie. Tym bardziej jest to wygodny temat, że nie mamy na pogodę wpływu, a na stan państwa możemy mieć. Ale przecież nie po to generał Czesław Kiszczak organizował „transformację ustrojową”, żebyśmy mieli coś do powiedzenia w Polsce.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  15 444