Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 240 027 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Do końca roku zostało

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 15016
Wpisy
  • liczba: 198
Bloog istnieje od: 2469 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

O strajku kolejarzy i propagandzie

piątek, 19 sierpnia 2011 14:32

Kolejarze zastrajkowali i pociągi przewozów regionalnych nie wyjechały na trasy. Ale ludzie, jeśli wierzyć telewizji, wcale się tym nie przejęli. W każdym bądź razie w telewizorze pokazywali ludzi, którzy mówili, że to nic takiego i sobie poradzą. Gdyby premierem był Jarosław Kaczyński to pewnie podróżni byliby oburzeni, rzucaliby gromy na głowy premiera, ministrów partii rządzącej i na prezydenta, pod warunkiem, że byłby nim Lech Kaczyński, może nawet demokracja byłaby zagrożona, a już na pewno nagradzani dziennikarze podpowiadaliby, że gdyby rządzili fachowcy z PO to od razu byłoby lepiej. A teraz, gdy rządzi Platforma Obywatelska, a może nawet dzięki rządom Platformy Obywatelskiej ludzie bulą za bilety, pociągi nie jeżdżą, a im ani w głowach narzekania! I co pan premier Donald Tusk nie ma sukcesów? Ma, przecież widać, że propaganda sukcesu działa jak należy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

O bezrobociu i ile to kosztuje

poniedziałek, 15 sierpnia 2011 19:10

        Przyszło i mnie zarejestrować się w urzędzie o mylącej nazwie urząd pracy, jako osoba bezrobotna. Uczyniłem to tylko dlatego, żebym mógł pójść za darmo do medyka. Po paru dniach dostałem z samego powiatowego urzędu pracy aż dwa pisma. W pierwszym poinformowali mnie, że zostałem zarejestrowany jako bezrobotny, a w drugim, że kilka lat temu wyrejestrowali mnie spośród bezrobotnych. To drugie pismo ma datę późniejsza niż to pierwsze, więc pewnie jest bardziej aktualne. Niedługo później dostałem kolejne pismo z powiatowego urzędu pracy, w którym to napisali, że zrobili jakieś dochodzenie i, że wyszło, że te parę lat temu wcale nie dlatego mnie wyrejestrowali spośród bezrobotnych, że nie stawiłem się czy coś, ale dlatego, że podjąłem pracę, tak, jakby czyniło to różnice. Ale dalej nie wiem czy mogę za darmo pójść do medyka. Na szczęście dolegliwości same mi przeszły.


        A w urzędzie zmiany, zmiany, zmiany… co prawda dalej jak im się powie dzień dobry to nie odpowiadają, ale za to teraz pomieszczenie jest duże, widne, odmalowane, bo kiedyś co tu dużo gadać, siedzieli w takim chlewiku, komputerów tyle, że ledwie się mieszczą, więc od razu widać, że urzędowi pracy się powodzi. Pomyślałem tak, gdy przypomniały mi się zarzuty, ile to budżet państwa, w więc podatników kosztują bezrobotni. Ile kosztują, to ja nie wiem, ale wiem, że ja to chyba niewiele, ot jeden druczek, który wypełniłem i drugi, który dali mi do przeczytania i podpisania. To chyba, aż tak wiele nie kosztuje. Do medyka to i tak boję się pójść, żeby mi czasem rachunku na kilka czy kilkanaście tysięcy nie wystawili. Więc może to wcale nie tak dużo ci bezrobotni kosztują, ale urzędy pracy. A swoją drogą robiłem ostatnio zakupy w sklepie internetowym. Do zakupów dołączony był rachunek. Z niego to właśnie dowiedziałem się, że wzbogaciłem państwo o prawie 100 zł. To chyba dużo, 23 % wydanej sumy.


        Pracy w moim zawodzie jest bardzo dużo, można powiedzieć, że rąk do pracy brakuje, o czym świadczy fakt, że te same osoby zajmują po dwa, trzy stołki: co najmniej jeden na uczelni i jak nie PAN, to IPN, albo archiwum, albo jeszcze coś. Zwykły człowiek, taki zatrudniony, to pracuje 8 godzin dziennie. Kiedy się wysypiają ci biedni naukowcy, którzy pracują na trzech etatach? Pewnie w domu, w łóżeczku z pierzynką, termoforem pod czterema literami i starzejącą się babą obok, bo to, że pracują na trzech etatach oznacza tylko tyle, że z trzech instytucji biorą kasę. Wydawać by się mogło, że stan badań nad przeszłością zyskałby, gdyby każdy historyk mógł mieć tylko jeden etat, wówczas o wiele większa liczba osób zajmowałaby się badaniem przeszłości i byśmy o tej przeszłości więcej wiedzieli. Ale widać nie o to chodzi.


        Bo pomyślmy przez chwilę, co by to było, gdyby tak każdy mógł badać takie zasoby archiwalne jakie chce, pisać co chce, i jeszcze, żeby mu wydawali to, co napisał. Od razu byłby nieporządek. Już tam Sławomir Cenckiewicz z Piotrem Gontarczykiem napisali coś nie tak jak należy o Bolku i zaraz Cenckiewicz pożegnał się z IPN, już tam Paweł Zyzak nie tak napisał też o Bolku w pracy magisterskiej, z której powstaniem nie miał nic wspólnego IPN i sam prezes zapowiedział, że umowy IPN z nim nie przedłuży. A co ma piernik do wiatraka można byłoby zapytać. Widocznie ma. Historią więc powinni się zajmować odpowiedzialni towarzysze, sprawdzeni, tacy co to wiedzą, co należy, co nie należy, co jest właściwe i co nie jest właściwe, a tego dowiedzieć się mogą z niezawodnej Gazety Wyborczej (ci „niepoprawni” z Rzeczpospolitej), albo ich protegowani. No właśnie, ci tacy młodzi i już na stanowiskach, to są właśnie osobnicy, którzy skorzystali z protekcji. Protekcję zaś można uzyskać, jeśli nie dzięki związkom rodzinnym, układom partyjnym, to dzięki bezwzględnej wierności wobec pryncypała. Umiejętności, dorobek nie mają z tym nic wspólnego. Przypomina to zupełnie przyjmowanie do PZPR. Taka młoda swołocz, co to chciała należeć do partii Lenina i Marksa wstąpić sama z siebie nie mogła, ale musiał ktoś z ramienia partii go tam wprowadzić, co tam się jakoś u nich nazywało. Ten zwyczaj pozostał we wszystkich instytucjach państwowych, samorządowych itp. Też trzeba mieć kogoś kto załatwi stołek, kogoś kto zapewni kierownictwo, że ten nowy, to taka sama świnia jak i my, że nikomu na ręce patrzył nie będzie, za to będzie obijał się jak inni, robił drobne szwindle, chlipał kawkę, obdzwaniał rodzinę, ale sprawozdania pisał, że wszystko jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Ale co tam takie kariery. Gdybym miał oficera prowadzącego, dajmy na to takiego generała Gromosława Czempińskiego, co to był oficerem prowadzącym doktora Andrzeja Olechowskiego, to może bym był i ministrem i zasiadał w radach nadzorczych spółek i kto wie kim jeszcze!


        To tyle na dziś. Jutro trzeba wcześnie wstać. Konkurencja wśród zbieraczy puszek po piwie duża, a takich puszek o pojemności 500 ml trzeba znaleźć ok. 52, żeby był kilogram. A za kilogram u nas w skupie to płacą jakieś 3,00 zł, co trzeba przyznać, jest przyzwoitą ceną. I to jest moje zajęcie, a historią niech zajmują się inni. Im wolno.


PS. Oświadczam, że nie mam zamiaru popełnić samobójstwa. Brzmieć to może śmiesznie, ale co zrobić, takie czasy. A za to, to ja już nie odpowiadam.

***

       

Żebrzę na wydanie mojej pracy doktorski pt. Obraz wroga w propagandzie Polski Ludowej w latach 1948-1956. Mam nadzieję, że osobie, której nie wolno pracować w swoim zawodzie wolno chociaż pójść na żebry. Wdzięczny będę Państwu za każdą, nawet najmniejszą sumę.

 

WBK Bank Zachodni

72 1090 2415 0000 0001 0705 7781 

Michał Pluta


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Media decydują o wszystkim

sobota, 06 sierpnia 2011 23:56

Media a za nimi policja i prokuratura podały informacje o samobójczej śmierci byłego wicemarszałka sejmu, wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera. Ciekawe, że gdy w wypadku samochodowym zginął Bronisław Geremek, to długo ciągnęło się zanim stwierdzili, czy był trzeźwy czy pijany i w końcu nie pamiętam co z tego wyszło, a tutaj, proszę, od razu wszyscy jak na komendę wiedzą, że była to śmierć samobójcza. Dociekają tylko co skłoniło przewodniczącego Samoobrony do targnięcia się na własne życie i wychodzi im, że został zaszczuty, przez Jarosława Kaczyńskiego. Ot, rozum u ludzi.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wybuchło czy rozpoczęto? Pytanie o Powstanie Warszawskie

wtorek, 02 sierpnia 2011 1:33

        W mediach każdego roku na przełomie lipca i sierpnia pojawia się temat Powstania Warszawskiego. Często relacje z uroczystości, komentarze prasowe, serwisy informacyjne zawierają sformułowanie „wybuchło Powstanie Warszawskie”. Nawet pobieżna analiza wskazuje, że jest to sformułowanie nieprecyzyjne. Nie zarzucam nikomu złej woli, raczej wynika to z bezmyślnego powtarzania słów funkcjonujących w języku potocznym, lenistwa umysłowego i niewiedzy. Można by nie zwracać uwagi na jeden wyraz, gdyby nie to, że mówiąc „wybuchło Powstanie” dajemy się oszukać propagandzie komunistów wtłaczanej w umysły Polaków od 1944 r.


        Słowo wybuch kojarzy się z czymś nagłym, niespodziewanym, ale też niekontrolowanym i niekierowanym. Odpowiada propagandzie komunistów, która, skoro już nie mogła przemilczeć Powstania Warszawskiego starała się je ukazać, jako bohaterską walkę ludu stolicy ze znienawidzonym okupantem niemieckim lub faszystowskim. Dlatego w filmach powstałych w okresie istnienia PRL pokazywano kilkunastoletnich powstańców, młode sanitariuszki, a w czytance w podręczniku do szkoły podstawowej pisano o dziewuszce służącej w poczcie powstańczej. Unikano natomiast informowania o celu Powstania, dowództwie, planach czy przeprowadzonych akcjach.


        Tymczasem Powstanie Warszawskie, jak i cała operacja „Burza” było działaniem zaplanowanym i kierowanym. Służyło konkretnemu celowi politycznemu: opanowaniu Warszawy polskim czynem zbrojnym, ujawnieniu w stolicy władz polskich, a w szerszej perspektywie uniemożliwieniu, a przynajmniej maksymalnemu utrudnieniu ZSRS przejęciu władzy nad Polską. Określenie „wybuchło” ułatwiało przemilczenie faktu istnienia Państwa Podziemnego, rządu polskiego na emigracji, działającego legalnie, zgodnie z obowiązującą konstytucją, który nie tylko nie porzucił, jak przedstawiali to komuniści, społeczeństwa po wrześniu 1939 r., ale miał realny wpływ na sytuację w okupowanym kraju i działał na rzeczy odzyskania przez Polskę niepodległości. Powszechnie znany jest proces podejmowania decyzji o Powstaniu: można wymienić z imienia i nazwiska osoby, które wyznaczyły termin rozpoczęcia walk oraz wskazać czas i miejsce gdzie się to odbyło.


        Wojna polsko-niemiecka w 1939 r. nie wybuchła, lecz została rozpoczęta atakiem wojsk niemieckich na Polskę. Ale mówiąc o II wojnie światowej można powiedzieć, że wybuchła, choćby dlatego, że doszło do niej w wyniku splotu wydarzeń, wbrew intencjom władz III Rzeszy, które inicjowały działania militarne.


        Ktoś mógłby powiedzieć, że czepiam się, że istnieje wolność słowa, że każdy ma prawo do własnej interpretacji, że istnieją różne poglądy. Nic mnie to jednak nie obchodzi. Celem historyka jest dotarcie do prawdy. A prawda zawsze jest jakaś.


***

       

Żebrzę na wydanie mojej pracy doktorski pt. Obraz wroga w propagandzie Polski Ludowej w latach 1948-1956. Mam nadzieję, że osobie, której nie wolno pracować w swoim zawodzie wolno chociaż pójść na żebry. Wdzięczny będę Państwu za każdą, nawet najmniejszą sumę.

 

WBK Bank Zachodni

72 1090 2415 0000 0001 0705 7781 

Michał Pluta


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

O raporcie i najważniejszych ludziach

poniedziałek, 01 sierpnia 2011 23:46

„Jeżeli przekroczę prędkość na drodze dostanę mandat. Jeżeli będę jechał samochodem po spożyciu alko[holu] więcej niż 0 25 pr[omila] jestem przestępcą. Jeżeli nie dopłacę 3 zł do składki ZUS-owskiej mam sprawę w sądzie po miesiącu i wyrok. Państwo polskie potrafi kryminalizować szarego obywatela już nie za nie dopłacone złotówki np. urząd skarbowy ale za grosze. A jeżeli ginie 96 najważniejszych osób w państwie nic się nie dzieje. Winnych brak. Do dymisji podaje się jedynie jeden nieudacznik i to po półtora roku od tragedii. Co się dzieje w państwie Polskim za rządów PO? To są te wysokie standardy?” – napisał internauta o pseudonimie stary.wqrwiony.


To prawda, że oni gotowi są wydrzeć nam ostatni grosz, nawet jeśli im się nie należy. Bo wiadomo, my jesteśmy tylko po to, żeby ich utrzymywać, a oni od tego, żeby się dzięki naszej pracy bogacili. Ale z tym, że w katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób najważniejszych w państwie to bym nie przesadzał. Bo dajmy na to prezydent Lech Kaczyński. On niby i był głową państwa, ale tak naprawdę, to jak chciał polecieć gdzieś tam do Brukseli to mu samolotu nie dali pod pretekstem, że niby drugi pilot zachorował, jak chciał polecieć razem z premierem Donaldem Tuskiem do Katynia, to już tam premierzy Polski i Rosji załatwili, żeby nic z tego nie wyszło. Zresztą, o czym tu mówić, nawet chorągiewkę na limuzynie prezydentowi Kaczyńskiemu odwrotnie, do góry czerwonym, czepiali, żeby się TVN i Polsat miał z czego nabijać. Gdyby takie afronty spotykały dajmy na to takiego generała Wojciecha Jaruzelskiego, to kto wie czy nawet fundamenty demokracji nie byłyby zagrożone, ale gdy prezydentowi Kaczyńskiemu rząd uniemożliwiał wykonywanie uprawnień wynikający z konstytucji, to już tam te wszystkie dziennikarzyny z wiodących mediów nawet słowa o tym nie pisnęły. Wiadomo taki rozkaz. Jeżeli w ten sposób tratowano prezydenta to od razu widać, że wcale nie on był najważniejszy w państwie.


A swoją drogą skoro już o prezydencie, to jakoś nie sposób nie zauważyć, że ciągle ci prezydenci mają coś wspólnego z bezpieką. Generał Wojciech Jaruzelski to wiadomo - „Wolski” - współpracownik Informacji Wojskowej. Lech Wałęsa, też wiadomo, napisze tylko, żeby czasem ktoś mi nie wytoczył procesu, że był uważany przez SB za współpracownika o pseudonimie „Bolek”, później Aleksander Kwaśniewski zarejestrowany przez bezpiekę jako „Alek”, a teraz Bronisław Komorowski, którego teściami byli czy też są ubecy. W końcu związki rodzinne bywają silniejsze niż służbowe. Tylko Lech Kaczyński nie miał z nimi nic wspólnego, ale zginął podczas wizyty, czy jak kto woli przed wizytą, przygotowywaną przez oficera służb specjalnych PRL o czym wiodące media nawet się nie zająknęły. Czy nie za dużo tego?


Pewnie nie, bo tak naprawdę najwięcej do powiedzenia w Polsce ma ubecja. I to oni są najważniejsi. Dlatego wcale mnie nie dziwi, że władze państwa po katastrofie smoleńskiej udawał, że nic się nie stało, a najważniejsze było dopaść aneks do raportu o rozwiązaniu WSI przygotowany przez Antoniego Macierewicza.  Dla tych, którzy tak naprawdę rządzą Polską, bo premier to tylko taki fircyk, który tylko udaje, że czymkolwiek kieruje, był wrogiem. I zwalczali go po bolszewicku, wszelkim dostępnymi środkami. Najbardziej widoczna była trwająca kilka lat kampania medialna przedstawiająca prezydenta w negatywnym świetle. Czy to powód do czyjejkolwiek dymisji, że wróg zginął? Raczej do awansów.


Ta cała dymisja psychiatry, który „kierował” Ministerstwem Obrony Narodowej, to tylko taki zabieg propagandowy i nic więcej. Oczywiście, jak powiedział pan premier Donald Tusk, Bogdan Klich nie był ani troszkę odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. I pewnie miał racje, bo minister Klich o niczym nie wiedział, do niego nie docierały informacje o nieprawidłowościach w 36 pułku specjalnym lotnictwa transportowego. Wiadomo: typowy minister III RP, o niczym nic nie wie, rządzą za niego inni, a on bierze pensje, pije kawę, jeździ limuzyną i pokazuje gębę do kamery.


Dziennikarze po ujawnieniu raportu Jerzego Millera o przyczynach katastrofy smoleńskiej, zawzięcie wymieniali nieprawidłowości w 36 specpułku. Naiwni jak dzieci. Wszystko co jest państwowe i samorządowe działa źle, wszędzie są nieprawidłowości, udawanie, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Przypuszczam, że w tym 36 pułku sytuacja jeszcze nie była taka zła w porównaniu do nieprawidłowości jakie występują w innych jednostkach wojskowych, sądach, policji, więziennictwie, ZUS-ie, ministerstwach, uczelniach i można by tu długo jeszcze wymieniać.


Na koniec chciałem napisać coś optymistycznego. Ale nic nie przychodzi mi do głowy.

 

***

       

Żebrzę na wydanie mojej pracy doktorski pt. Obraz wroga w propagandzie Polski Ludowej w latach 1948-1956. Mam nadzieję, że osobie, której nie wolno pracować w swoim zawodzie wolno chociaż pójść na żebry. Wdzięczny będę Państwu za każdą, nawet najmniejszą sumę.

 

WBK Bank Zachodni

72 1090 2415 0000 0001 0705 7781 

Michał Pluta


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 30 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  15 016